Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 lipca 2013

23. Deser z kiwi na zimno.

 Witajcie :) Ostatnio pogoda płata mi straszne figle. Raz jest zimno i pada, a raz słońce dogrzewa tak bardzo, że czuję się jakbym leżała na patelni. Dzisiaj mam właśnie taki gorący dzień, więc postanowiłam zrobić deser z kiwi na zimno.
Mi smakuje, jest on niezbyt słodki, bardziej kwaśny, ale orzeźwiający - a o to właśnie chodzi najbardziej w upał.


S K Ł A D N I K I
- 6 dużych kiwi
- 3 serki waniliowe homogenizowane Danio
- bita śmietana Śnieżka
- roztopiona czekolada gorzka lub sos czekoladowy

S P O S Ó B  P R Z Y G O T O W Y W A N I A
Na początku obieramy kiwi i wrzucamy je do blendera.


Następnie dorzucamy kilka listków bazylii. Wszystko razem "blenderujemy" na jednolitą masę i wstawiamy do lodówki na ok1h.



W międzyczasie szykujemy bitą śmietanę - ja użyłam Śnieżki, więc postąpiłam według instrukcji na opakowaniu, 
oraz roztapiamy czekoladę :)


Warstwy układamy z przeźroczystym naczyniu w następujący sposób:

Smacznego! ;)

Proszę o kliknięcia na baner VintageShop znajdujący się w prawej kolumnie bloga.

***



wtorek, 2 lipca 2013

13. Bananowe pancakes + rozdanie

 Cześć ;) Pogoda wkońcu przypomina lato, więc zaczęły się całodzienne wypady z domu. Oczywiście, po powrocie każdy robi się głodny, więc postanowiłam zaszaleć i na kolację pierwszy raz w życiu zrobić bananowe pancakes. Powiem szczerze - wyszły znakomicie! A oto i przepis na te cudeńka :)


S K Ł A D N I K I
- 2 szklanki mąki pszennej
- 1 łyżka cukru pudru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/4 łyżeczki soli
- 1/4 łyżeczki cynamonu
- 1 szklanka mleka
- 1 jajko (rozbełtane)
- 1 łyżki oleju
- szczypta ekstraktu waniliowego
- 3 banany (rozgniecione widelcem)

S P O S Ó B  P R Z Y G O T O W Y W A N I A
Na początku mieszamy wszystkie składniki suche (tj. mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sól oraz cynamon) w jednej misce. Potem przygotowywujemy sobie banany.



Potem w kolejnej mieszamy składniki mokre (tj. mleko, jajko, olej, ekstrakt waniliowy, banany).
Następnie składniki mokre przelewamy do składników suchych


 i mieszamy je łyżką - ja użyłam drewnianej


aż do uzyskania w miarę jednolitej masy (nie, ona nie jest lejąca, ma w miarę zbitą konsystencję)


Gdy składniki już się połączą nakładamy trochę ciasta na suchą, rozgrzaną patelnię i formujemy placki. W momencie, gdy na naszych placuszkach pojawiają się pęcherzyki powietrza należy je przekręcić na drugą stronę.

Przepraszam za tak ciemne zdjęcie, ale to był już wieczór i sami wiecie.. a chciałam mieć w miarę realną kolorystykę:)

Wszystko bardzo ładnie odchodzi, nic nie przywiera :) Smażenie pancakesów nie jest długim procesem. Czekamy tylko aż się lekko zarumienią :)


Smacznego ! ;)

***

Przypominam o ROZDANIU, któro jest na moim blogu.
Trwa od 1. lipca do 1. sierpnia tego roku.
Jedynym obowiązkowym warunkiem jest jedynie obserwacja bloga.
Zapraszam do posta z rozdaniem TUTAJ. :)



Zapraszam do wzięcia udziału w rozdaniu i życzę miłego dnia ;*


***



niedziela, 27 stycznia 2013

2.

 Witajcie! Chciałabym Wam z całego serca podziękować za to, że podoba Wam się mój blog i już po pierwszym poście obserwuje mnie tyle osób! Może dla Was to mało, ale mi bardzo podoba się ta liczba ;) Oczywiście chciałabym, żeby było Was coraz więcej, ale wszystko z czasem. :)
 Dziękuję Dream7 za nominację do TAG Versatile Blogger Award.



Każdy nominowany blogger powinien:

  • podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu,
  • pokazać nagrodę Versatile Blogger Award u siebie na blogu,
  • ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie,
  • nominować 15 blogów, które jego zdaniem na to zasługują,
  • poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów.

Więc oto 7 faktów o mnie:
1. Przez 3 lata gimnazjum przeszłam przez 5 diametralnych zmian stylu.
2. Przez jakiś czas chodziłam cały czas z wciągniętym brzuchem.
3. Całe dotychczasowe życie zarzekałam się, że nie będę miała chłopaka.
4. Niegdyś mój wróg stał się moim prawdziwym przyjacielem.
5. Nie umiem spać, kiedy ktoś jest w moim pokoju.
6. Nigdy nie miałam stypendium.
7. Nie lubię pomidorów, ale uwielbiam ketchup, spaghetti z sosem ragu i lasagnę. ;)

Blogi, które nominuję:



 Ostatnio naszło mnie na gotowanie/piecznie itd. Boję się, że mój blog z pamiętnika zamieni się w bloga kulinarnego, ale mam nadzieję, że nie. :) Dzisiaj owszem, pokażę Wam moje pyszne naleśniki i ciasteczka Amaretto (które nie wyszły tak jak chciałam, ale smak jest), ale to dlatego, że na dworze zimno i aż się nie chce wychodzić na żadne zdjęcia. ;<




A teraz moje ciasteczka:


Z racji tego, że dziś są 5. urodziny mojego brata, razem z mamą robiłyśmy dla niego tort. Efekt końcowy pokażę Wam w następnym poście (łącznie ze zdjęciami itd.), ale teraz chciałabym Wam zaprezentować masę, która nam wyszła. Piękna, dwukolorowa. Mi się podoba ;D



A tak się odstroiłam na urodzinki ;)






***

 W piątek byłam na tzw. Marszach - są to spacery/biegi z mapą w ręce w grupach 3-osobowych. W dzień jak w dzień, ale w nocy jest bardzo ciekawie. Cały marsz zamienia się w rodzaj survivalu. Chodziliśmy z latarkami po śniegu, czy nawet wpadaliśmy po pas w błoto - naprawdę, niektórym się to zdarzało. ;) Do tego wszystkiego śpimy w szkole. Noc z piątku na sobotę spędzona w szkole, to jest dopiero coś ! ^^ Ale najbardziej chcę Wam pokazać półeczkę, którą zrobiłam razem z Angeliką (ona była pomysłodawcą) żeby zagotować sobie wodę na herbatę przed marszem :)



 Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was dzisiejszym postem, wiosną/latem napewno będzie o wiele ciekawiej. ;> Przepraszam, za taki duży odstęp w publikowaniu, ale niestety na tygodniu mam ograniczony dostęp do Internetu i naukę. Ale już się biorę za nadrabianie wszelkich odwiedzin i komentarzy. Bardzo cieszy mnie Wasze zainteresowanie przepisem na ciasteczka z pierwszego postu. Jako że dużo z Was o niego pytało, postanowiłam, że umieszczę ten przepis na blogu, ale ze zdjęciami. Myślę, że w przyszły weekend. :)
Pozdrawiam, miłego dnia ! ; *


niedziela, 20 stycznia 2013

1.

     Cześć! Od dzisiaj zaczynam swoją przygodę z blogiem o sobie :) Mam ciągłą obsesję na punkcie kosmetyków, kucharzenia oraz mody, więc mam nadzieję, że nie będziecie się tu nudzić. Oczywiście na tygodniu będzie mnie tutaj mniej, ponieważ chodzę do liceum i nauka tam jest przytłaczająca, szczególnie jak się chodzi do mat-geo-inf. Ale damy radę! ;D Nie będę dłużej zanudzać. Powiem Wam, że wczoraj wpadłam z moim chłopakiem na genialny pomysł. Postanowiliśmy upiec ciasteczka. Nie robiłam zdjęć w trakcie ich robienia, ale efekt końcowy jest na zdjęciu. Oto nasze dzieła:





Oczywiście ciasteczka to było dla mnie za mało, więc w trakcie usmażyliśmy naleśniki ;) Ale nie robiłam już zdjęć ;D Jeśli interesuje Was przepis na te maślane ciasteczka piszcie w komentarzach - napewno odpowiem:)

Z piątku na sobotę szykuje się marsz, polega on na chodzeniu po lasach w nocy z mapą i latarką. Bardzo fajna sprawa, ciekawy sposób na urozmaicenie sobie życia ; > A w ferie jadę na kurs wspinaczki lawinowej. A Wy? Macie już jakieś plany na zorganizowanie swojego czasu? A może ktoś z Was jest tym szczęśliwcem, który ma już ferie ? ; >

Miłego wieczoru ! ; *